sobota, 8 września 2018

Wyrachowanie kobiet

Wyrachowanie Kobiet

Z tematu na temat jest weselej.
Sądziłem na początku, że będzie coś łatwiejszego zazwyczaj, no ale jak widać nadzieja umiera ostatnia
(jeszcze się nie poddałem).
Zacznę może od tego czym jest wyrachowanie...
Aby niektórzy nie mieli wątpliwości jest to nic innego jak wyciąganie osobistych korzyści z wszystkiego wkoło.
Po mojemu( jak już tak siedzę na balkonie z laptopem i papierosem w ustach) normalizowanie, że wszystkie kobiety są wyrachowane to totalna brednia.
Tak jak anonim napisał w komentarzu( widoczny pod poprzednim wpisem), że spotyka tylko wyrachowane hipokrytki jest całkowicie  sprzeczne z moją( i nie tylko mam nadzieję) ideą.
Pamiętaj kolego, że perła, którą znalazłem wpierw była skorupiakiem... Nie znajdziesz takiego okazu nie zagłębiając się w jego wnętrze. Żadna kobieta nie jest perłą, jeżeli sam o to nie zadbasz. Trzeba mieć albo farta przy szukaniu( nie- żadna kobieta niema na plecach napisane "Jestem Perłą"- trzeba poszukać tak czy siak)... Albo trzeba mieć w ogóle narzędzia aby takiego skorupiaczka otworzyć (szczerość, otwartość itp).
Recepta?
Dość banalna. Zacznij tak myśleć, wypij morze alkoholu, przemyśl co powinna posiadać twoja perła... i w drogę. Kurwa...
z drugiej strony jeżeli jesteś z jakąś kobietą- nie szukaj a pielęgnuj. Nie jesteś z nią dlatego, że ma ładne oczy albo dobra jest w łóżku przecież... Think about it.
Wracając do tematu wyrachowania kobiet.  
Tak. Znam takich kobiet sporo. Niektóre w moim życiu się przewinęły epizodycznie, inne były deko dłużej natomiast wszystkie bez wyjątku były hipokrytkami( takie tam nawiązanko do innego bazgroła). Ani jedna z tych dam nie mówiła wprost, że zależy jej na dobrach.
Większość dość szybko można wyłapać takich pań... Nie no te mniej bystre a wyrachowane zwę "pustakami" po prostu. Głupotą by nie było napisać tutaj, że miałem okres w swoim chodzeniu po ziemi kiedy myślałem, że każda kobieta to taka osoba.
Raz. Złe miejsca odwiedzałem, wokół złych miejsc się obracałem.
Dwa. Jedna z takich mocno nadszarpnęła mój budżet.
Jadąc po przykładach weźmy pierwszą z brzegu.
Mam dobrego znajomego ( poznałem go za granicami naszego kraju), którego żona dzwoniła do niego zawsze 3 razy w miesiącu. I te trzy razy były...przed wypłatą. Pamiętam jak miał wrócić na zjazd po trzech miesiącach do domu to płakał, bo nie wiedział czy ona
będzie miała dla niego czas.
Smutne, ale niestety on ją tak kochał( i nadal ją kocha), że tego nie widzi i nie dociera do niego, że jacyś wujkowie przychodzą podczas jego nieobecności
(tak my męskie chuje mówiliśmy mu, że jest rogaczem a on nic sobie z tego nie robił).
Czy to jest wyrachowanie u tej kobiety? 
Myślę, że tak. Chłopak nie miał na swoje przyjemności, bo 80% wypłaty wysyłał jej, a ona za te pieniądze prowadziła inwestycje aby mieć ich jeszcze więcej( wejściówki do klubów)- darmowe drinki czy biżuteria były to rzeczy codzienne u tej kobiety
( nie będę kłamał, bo nie wiem jak jest teraz, ale jak suka raz dała to i drugi raz da).
Drugą taką kobietą jest pewna pani na wysokim stanowisku w kilku firmach, która dosłownie mnożyła pieniądze. Zazwyczaj mało uczciwie, ale zawsze.
Ta kobieta to też uosobienie wyrachowania.
Najważniejsza zasada w biznesie.
Jeżeli interes hula ty też będziesz prosperować.
Nigdy w życiu nie poznałem( i mam nadzieję że już nie poznam) drugiej takiej osoby w takim towarzystwie
z takim zmysłem.
Ładna, po 30-ce, zadbana i znająca męskie słabości. 
Wiedziała jak w pięć minut każdego z biznessmenów namówić do inwestycji setek tysięcy( czasem i sporo więcej) w jej działalność. Nigdy nikt na tym dobrze nie wyszedł, mimo iż myślał że złapał anioła za skrzydła...
Gówno prawda to diabeł...
Nie za skrzydła a za końcówkę ogona...
I on jego nie odwrotnie.
Klubowe wyrachowane kobietki. Takie to one bezbronne. Takie to one zabłąkane. Nic tylko postawić im drinka.
Nic tylko się dowiedzieć, że jest tutaj przypadkiem "
bo właśnie zerwała"
i chce się zabawić aby odbić od dołka właśnie tej nocy.
No... no to mamy kolejne wyrachowane. Jeżeli dasz się nabrać na tego typu rzeczy w moich oczach jesteś totalnym idiotą( kurwa w drugą stronę też takie coś widywałem).
Jak można być tak naiwnym aby w jeden wieczór stracić tysiąc złotych na taką niewinną osóbkę a w zamian dostać fałszywy numer telefonu i szybkiego "lodzika" w wc...
Taniej masz w burdelu podpowiem
( nie bywam, bo chuja na loterii nie wygrałem
i szkoda mi aby odpadł). 
Najdłuższy taki nazwijmy to "związek" jaki widziałem w swojej karierze trwał dwa tygodnie.
Sorki, jeżeli to czytasz, ale masz nieźle nasrane pod kopułą i będę Ci to wypominał do końca życia.
Jak można stracić 50 tysięcy na pustaka...
Da się i o tym wiem.
Przyznam wyglądała naprawdę słodko jak mówiła, że jej smutno a ty jej futro trzasłeś "bo jej zimno".
Ok pieniądze mieliśmy, ale sam fakt.
Niedaleko od tego typu kobiet są
prostytutki- więc teraz o nich.
Widziałem ich sporo, znałem temat tego procederu dość dobrze i na sto tych kobiet może z dwie nie robiły tego bo "hajs". Tak te dwie po prostu lubiły się pieprzyć.
Cała reszta przyjmie Cię jak gościa,
zadowoli Cię a na koniec przeliczy czy aby
na pewno pieniądze się zgadzają i wypuści.
Tak już oscylując przy tym temacie.
Czy wiesz o czym myśli prostytutka podczas stosunku?
Nie nie jesteś obiektem jej myśli Ty.
Z "wyznań" dziwki wiem, że zazwyczaj albo myślą o gotowaniu albo o muzyce.
Od czasu do czasu jęknąć coś i ewentualnie powiedzieć/wyszeptać.
Ot cała ich przyjemność. Nic...zero... pieniądze.
Jest to chyba( nie dość, że najstarszy) najbardziej wyrachowany zawód świata.
Tutaj tylko zmuszony jestem dodać
( przemyślałem to paląc fajkę),
że niektóre z "początkujących" prostytutek naprawdę robią to, bo sytuacja je zmusiła. Nawet sobie czytelniku nie zdajesz sprawy co musi człowiek przejść aby
tak  nisko upaść.
Więc tak. Jest wiele wyrachowanych kobiet. Różnego typu, różnej maści, większe, mniejsze... skupione na swoich potrzebach.
Najgorszym typem dla mnie osobiście( patrząc moralnie)
są te mężatki... być dla faceta z powodu stanowiska, pieniędzy czy statusu. Zera. Totalne zera.
Albo się kurwa kocha.
Tak z miłości, że jak mówisz "kocham"
to druga osoba słyszy jak bije Ci serce.
Albo się jest pospolitą kobrą. Taka fajna a jadowita.
Jeżeli napotykacie tego typu osoby jest spore prawdopodobieństwo, że działa na nie wasza aparycja czy też coś pod to.
Wyjdź raz w tańszych rzeczach. Nie spotkasz...
Każdy mierzy swoją miarką.
Ostatnią kobietą, którą mógłbym o to posądzać była młoda kobietka podchodząca do mnie z karteczką papieru w dwóch rękach i prosząca mnie o numer telefonu. Podeszła, bo miałem fajny wyraz twarzy czy coś? Niet
Na tyle jestem odporny, że od razu odmówiłem.
Nie no ładna była, ale to nie mój styl zawierania znajomości, a ja sam żadnej kobiety już nie szukam
( i nie będę to mogę zagwarantować).
Bez kitu teraz szczególnie do was panowie.
Szukajcie a znajdziecie.
Ta jedna, która będzie przy was
nie dlatego, że macie to czy tamto...
A dlatego że jesteście jacy jesteście.
Oczy dookoła głowy, uwaga na miny i w świat.
W poszukiwaniu kobiet szczerych, prostolinijnych i naturalnych( jeżeli czegoś na pierwszy rzut oka nie widać to otwórz tego skorupiaczka i sprawdź dokładnie). 
Wpisy coraz to na "ciekawsze" tematy mi się zaczynają. Jeżeli macie temat na nowy- standardowo zapraszam was do wpisania go w komentarzu poniżej.
I jeżeli nie odnaleźliście siebie w tym poście...
Nie jest tak źle jak wam się wydaje...
Naprawdę można gorsze spotkać...
Pozdrawiam was serdecznie
Szyderca Włóczykij

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz